Pytanie o to, czy funt brytyjski osiągnie poziom 6 złotych, powraca regularnie w dyskusjach ekonomicznych – szczególnie wśród Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii, firm handlujących z rynkiem brytyjskim oraz inwestorów walutowych. W 2026 roku kurs GBP/PLN oscyluje w okolicach 4,89-4,90 zł, a najnowsze prognozy wskazują raczej na kontynuację tendencji spadkowej niż na dramatyczne umocnienie funta. Poniższa analiza odpowiada na pytanie, czy poziom 6 zł jest w ogóle realny – i co musiałoby się wydarzyć, żeby ten scenariusz się zmaterializował.
Aktualny kurs GBP/PLN w 2026 roku – gdzie jesteśmy?
W pierwszych miesiącach 2026 roku kurs funta brytyjskiego do złotego poruszał się w stosunkowo wąskim przedziale. Najwyższy odnotowany poziom przypadł na marzec 2026 roku i wyniósł 4,9738 zł. Od tamtej pory para walutowa GBP/PLN stopniowo traci na wartości – w kwietniu 2026 kurs ustabilizował się w okolicach 4,89-4,90 zł.
Średni kurs GBP/PLN od początku 2026 roku do kwietnia wyniósł około 4,878 zł. To wartość wyraźnie niższa niż obserwowane jeszcze w 2024 i 2025 roku poziomy powyżej 5 złotych. Funt stopniowo traci grunt pod nogami, a głównymi beneficjentami tej zmiany są osoby trzymające oszczędności w złotówkach oraz polscy importerzy towarów z Wielkiej Brytanii.
Prognozy kursu GBP/PLN na 2026 rok – co mówią eksperci?
Dostępne prognozy od różnych instytucji i serwisów analitycznych są ze sobą spójne w jednym – żadna z nich nie zakłada powrotu funta do poziomów 6 zł w horyzoncie 2026 roku. Poniżej zestawienie kluczowych prognoz:
LongForecast
Serwis LongForecast prognozuje stopniowy spadek kursu GBP/PLN do poziomu 4,806 zł w grudniu 2026 roku. To oznacza obniżkę o około 2% względem kursu z kwietnia 2026. Scenariusz zakłada relatywnie stabilne otoczenie makroekonomiczne bez większych wstrząsów geopolitycznych.
Exchangerates.org.uk
Bardziej pesymistyczną – z perspektywy posiadaczy funtów – prognozę przygotował serwis exchangerates.org.uk. Zakłada on kurs na poziomie 4,77 zł w połowie 2026 roku oraz dalszy spadek do 4,61 zł pod koniec roku. To scenariusz bliski historycznym minimom dla tej pary walutowej w ostatnich latach.
PandaForecast i Trading Economics
Serwisy PandaForecast oraz Trading Economics wskazują na zbliżony zakres wahań w przedziale 4,6-5,0 zł przez większą część 2026 roku. Konsensus rynkowy zakłada więc stabilizację lub lekką deprecjację funta względem złotego – nie wzrost do poziomów 6 zł.
Tabela prognoz GBP/PLN na 2026 rok
- Kwiecień 2026: ok. 4,89-4,90 zł (kurs bieżący)
- Połowa 2026 (exchangerates.org.uk): ok. 4,77 zł
- Grudzień 2026 (LongForecast): ok. 4,806 zł
- Koniec 2026 (exchangerates.org.uk): ok. 4,61 zł
- Scenariusz optymistyczny dla GBP: powrót powyżej 5,1-5,2 zł
- Scenariusz pesymistyczny dla GBP: zejście poniżej 4,6 zł
Dlaczego funt osłabia się wobec złotego?
Żeby zrozumieć obecną dynamikę kursu GBP/PLN, warto przyjrzeć się czynnikom fundamentalnym po obu stronach tej pary walutowej.
Siła polskiej gospodarki i fundusze unijne
Polska gospodarka w 2026 roku rośnie w solidnym tempie. Prognozy wskazują na wzrost PKB w przedziale 3,5-3,8% rok do roku – wynik wyraźnie lepszy od europejskiej średniej i zdecydowanie lepszy od Wielkiej Brytanii. Kluczowym czynnikiem wspierającym złotego są fundusze z Unii Europejskiej, które napływają szerokim strumieniem i zasilają inwestycje infrastrukturalne, technologiczne oraz energetyczne.
Ta solidna baza makroekonomiczna sprawia, że złoty jest postrzegany przez inwestorów zagranicznych jako waluta relatywnie bezpieczna i dobrze zakorzeniona w fundamentach. Kapitał chętnie napływa do Polski, co naturalnie wspiera kurs PLN.
Słabość brytyjskiej gospodarki
Po drugiej stronie mamy gospodarkę Wielkiej Brytanii, która w 2026 roku zmaga się z niskim wzrostem PKB. Prognozy mówią o zaledwie 0,7-1,2% wzrostu – to wynik dalekie od tego, co widzieliśmy w Polsce. Jednocześnie inflacja w Wielkiej Brytanii pozostaje powyżej celu inflacyjnego Banku Anglii i wynosi 3-3,5%. Częściowym winowajcą jest konflikt na Bliskim Wschodzie, który podbił ceny energii na globalnych rynkach.
Polityka stóp procentowych – BoE kontra NBP
Bank Anglii utrzymał w marcu 2026 roku stopę bazową na poziomie 3,75% i – ze względu na podwyższone ryzyko inflacyjne – nie zdecydował się na cięcia. Podobną postawę przyjmuje Rada Polityki Pieniężnej w Polsce, gdzie stopy referencyjne stabilizują się na poziomie około 3,5-3,75%. Możliwe cięcia po stronie polskiej przewidywane są dopiero w 2027 roku.
Różnica polega jednak na tym, że przy niskim wzroście PKB w UK wysoka stopa procentowa BoE jest bardziej obciążeniem dla gospodarki niż wsparciem dla waluty. Inwestorzy patrzą na szerszy obraz – a ten dla Wielkiej Brytanii nie jest szczególnie optymistyczny.
Kiedy ostatnio funt był po 6 zł?
Powrót do historii pozwala lepiej zrozumieć, jak ekstremalnym scenariuszem byłoby osiągnięcie poziomu 6 zł. Funt przekraczał ten próg jedynie w wyjątkowych okolicznościach – przede wszystkim w okresach głębokiego kryzysu finansowego lub drastycznej wyprzedaży złotego:
- Kryzys finansowy 2008-2010: dramatyczna deprecjacja PLN towarzysząca globalnej recesji spychała złotego w dół wobec większości walut, w tym funta. Poziomy powyżej 5,5-6 zł przez pewien czas były rzeczywistością.
- Rok 2022: agresja Rosji na Ukrainę wywołała falę awersji do ryzyka, co uderzyło w waluty regionu Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w złotego. Funt znów zbliżył się do wyższych poziomów.
Każdy z tych epizodów wiązał się ze szczególnymi, trudnymi okolicznościami – kryzysem systemu finansowego lub bezpośrednim zagrożeniem geopolitycznym w pobliżu granic Polski. Dla polskiej emigracji zarobkowej w Wielkiej Brytanii wysokie kursy oznaczały więcej złotówek po powrocie, ale równocześnie towarzyszyły im niepewność na rynku pracy i turbulencje gospodarcze.
Czy funt po 6 zł jest możliwy w 2026 roku?
Odpowiedź krótka brzmi: nie, przynajmniej nie przy żadnym z głównych scenariuszy makroekonomicznych. Żeby kurs GBP/PLN osiągnął poziom 6 zł, konieczne byłoby spełnienie co najmniej jednego z następujących warunków:
- Głęboki kryzys w Polsce – załamanie wzrostu gospodarczego, ucieczka kapitału zagranicznego, silny wzrost ryzyka politycznego lub finansowego w Polsce. Nic z tych rzeczy nie wydaje się prawdopodobne w 2026 roku.
- Bardzo silne ożywienie gospodarcze w Wielkiej Brytanii – skokowy wzrost PKB, znaczące podwyżki stóp przez BoE i masowy napływ kapitału do funta. Przy prognozowanym wzroście PKB UK na poziomie 0,7-1,2% scenariusz ten jest mało realny.
- Poważny szok geopolityczny – np. eskalacja konfliktu zbrojnego bezpośrednio wpływająca na Polskę, panika na rynkach walutowych lub kryzys zadłużeniowy w strefie euro rozlewający się na PLN.
Aktualny kurs GBP/PLN wynosi niecałe 4,90 zł. Żeby osiągnąć 6 zł, funt musiałby się umocnić o ponad 22% względem złotego. Przy obecnych uwarunkowaniach makroekonomicznych to scenariusz ze świata teorii, nie prognoz rynkowych.
Trzy scenariusze kursu GBP/PLN na 2026 rok
Scenariusz bazowy – stabilizacja w przedziale 4,7-5,0 zł
Najprawdopodobniejszy scenariusz zakłada, że kurs GBP/PLN pozostanie w przedziale 4,7-5,0 zł przez większą część 2026 roku. Polska gospodarka rośnie w solidnym tempie, fundusze UE wspierają złotego, a gospodarka brytyjska balansuje między niskim wzrostem a podwyższoną inflacją. Obie strony nie mają powodów do dramatycznych ruchów kursowych.
Scenariusz optymistyczny dla funta – powrót powyżej 5,0-5,2 zł
Gdyby gospodarka Wielkiej Brytanii zaskoczyła in plus – np. dzięki lepszym danym z rynku pracy, wzrostowi eksportu lub silniejszemu ożywieniu konsumpcji – funt mógłby powrócić powyżej 5 złotych. Dodatkowym impulsem mogłoby być pogorszenie nastrojów wobec złotego na tle regionalnym lub niespodziewane cięcia stóp przez RPP. Nawet w tym wariancie mówilibyśmy jednak o poziomach 5,1-5,2 zł, nie o 6 zł.
Scenariusz pesymistyczny dla funta – zejście poniżej 4,6 zł
Jeśli polska gospodarka utrzyma wysokie tempo wzrostu, a Wielka Brytania wpadnie w stagflację – połączenie słabego wzrostu z podwyższoną inflacją – funt może stracić na wartości znacznie bardziej. Serwis exchangerates.org.uk prognozuje w takim układzie zejście do 4,61 zł pod koniec 2026 roku. Poziomy 4,6-4,8 zł są coraz szerzej traktowane przez rynki jako nowy zakres równowagi dla tej pary walutowej.
Praktyczne implikacje kursu GBP/PLN
Polacy pracujący w Wielkiej Brytanii
Dla Polaków zarabiających w funtach i wysyłających pieniądze do kraju lub planujących powrót, utrzymanie się kursu poniżej 5 zł oznacza realnie niższe wpływy w złotówkach w porównaniu z latami 2024-2025. Warto rozważyć planowanie transferów walutowych z wyprzedzeniem i korzystanie z narzędzi do zlecania wymiany po ustalonym kursie.
Firmy handlujące z Wielką Brytanią
Polscy eksporterzy rozliczający się w funtach powinni przygotować się na niższe przychody w przeliczeniu na złote przy utrzymaniu obecnych tendencji kursowych. Z kolei importerzy z UK – czyli np. firmy sprowadzające towary z Wielkiej Brytanii – mogą korzystać na umocnieniu złotego. Zabezpieczenie kursowe (hedging walutowy) pozostaje rozsądnym rozwiązaniem przy większej skali transakcji.
Inwestorzy walutowi
Osoby aktywnie handlujące parą GBP/PLN powinny brać pod uwagę, że rynek wycenia dalszą deprecjację funta względem złotego. Poziomy 4,6-4,8 zł są coraz częściej wskazywane jako nowy obszar równowagi. Spekulacja na wzrost do 6 zł wymagałaby wyjątkowego zestawienia okoliczności, na które dziś nie wskazuje żaden poważny scenariusz analityczny.
Osoby spłacające zobowiązania finansowe
Dla osób, które mają zobowiązania finansowe w złotówkach, a zarabiają w funtach, utrzymanie kursu w przedziale 4,7-5,0 zł to sytuacja wymagająca ostrożności. Ewentualny dalszy spadek kursu do 4,6 zł oznacza, że ta sama rata kredytu w PLN będzie wymagała więcej godzin pracy „na funty”.
Podsumowanie
Osiągnięcie przez funta poziomu 6 złotych w 2026 roku jest scenariuszem wysoce nieprawdopodobnym – niemal wszystkie dostępne prognozy wskazują na stabilizację kursu GBP/PLN w przedziale 4,6-5,0 zł, z tendencją do stopniowego osłabienia funta wobec złotego. Kluczowe czynniki przemawiające za złotym to silna polska gospodarka, napływ funduszy unijnych i solidne fundamenty makroekonomiczne. Po stronie funta ciąży niski wzrost PKB Wielkiej Brytanii, podwyższona inflacja oraz brak wyraźnych impulsów do silniejszego ożywienia.
Poziom 6 zł wymagałby dramatycznego kryzysu w Polsce lub nieoczekiwanego, skokowego wzrostu siły brytyjskiej gospodarki – żaden z głównych scenariuszy banków centralnych ani instytucji analitycznych tego nie zakłada. Funt jest dziś bliżej historycznych minimów niż maksimów, a konsensus rynkowy wyraźnie to potwierdza. Zarówno firmy, jak i osoby prywatnie związane z parą GBP/PLN, powinny planować swoje decyzje finansowe w oparciu o realistyczne prognozy – nie o optymistyczne nadzieje na gwałtowny skok kursu.
Dodaj komentarz